Virbac Poland

Porady

Ocena 4,9 (27 Głosów)

Teoria dominacji - czyli jak zepsuć relację z psem

W szkoleniu i wychowaniu psów mamy wiele różnych metod. Dziś, większość szkół opiera się o szkolenie metodami pozytywnymi. Jednak są jeszcze trenerzy, którzy popierają i propagują zasady zaczerpnięte z tzw. „teorii dominacji”. Skoro takie błędy popełniają profesjonaliści, trudno się dziwić, że wśród opiekunów psów nadal pokutuje wiele szkodliwych mitów związanych z przekonaniem, że psa należy… zdominować. Tymczasem stosowanie się do zasad teorii dominacji to prosta droga do tego, by popsuć sobie relację z psiakiem, dlatego na wszelki wypadek sprawdź jakich metod wychowawczych zdecydowanie unikać.

Teoria dominacji - co to tak naprawdę znaczy?

Jest to teoria dotycząca wychowania/ułożenia psów opracowana na początku 20 wieku, mająca u podstaw tzw. „plany redukcji pozycji”. Używali jej głównie mundurowi do tresury psów pracujących. Teoria została oparta o obserwację zachowania wilków w stadzie, wśród których pierwsze skrzypce grał samiec alfa, a reszta musiała mu się podporządkować. Obserwowano wśród nich zachowania agresywne, takie, jak przyciskanie do ziemi, gryzienie w okolice karku oraz wszelkiego rodzaju upomnienia za pomocą agresji i siły.
Bazując na tych obserwacjach wyciągnięto wniosek, że jeśli pies domowy jest potomkiem wilka – należy używać wobec niego podobnych metod wychowawczych, jakie zaobserwowano w stadzie wilków, czyli siły i agresji, które pozwolą zdominować psa i sprawić, że będzie on posłuszny.

Teoria dominacji - czyli jak zepsuć relację z psem

Teoria ta na początku zakładała, że skoro psy ustalają hierarchię w stadzie poprzez przemoc, człowiek też powinien odnosić sukces w szkoleniu za pomocą pokazu siły. Potem została ona „wzbogacona” o przekonanie, że status „alfy” uzyskuje się poprzez zmuszenie psa do uległości. Zasady, którymi się kierowano to, m.in.:

  • „Alpharoll” – chwycenie psa za kark i przyciskanie go do ziemi,
  • karcenie siłą za każdy przejaw agresji,
  • nie pozwalanie psu wchodzenia na łóżko,
  • jedzenie posiłku przed psem aby pokazać, że alfa je pierwszy,
  • zabranianie psu wchodzenia na powierzchnie znajdujące się wyżej od niego,
  • przechodzenie przez drzwi przed psem,
  • siadanie na posłaniu psa,
  • potrząsanie za kark,
  • odbieranie jedzenia siłą,
  • stosowanie bólu i przymusu aby zmienić zachowanie psa (wyszkolić go).

Szybko jednak okazało się, że stado wilków użyte do badań po pierwsze mieszkało w niewoli, a po drugie osobniki z tego stada nie były ze sobą spokrewnione. Oznacza to, że ich zachowania nie były naturalne.
Rozpoczęto obserwacje wilków w ich naturalnym środowisku. Ku zdziwieniu badaczy okazało się, że wilki w naturze nie tworzą stada, którym rządzi samiec alfa, a agresji używają bardzo rzadko. Tworzą za to grupy społeczne, a ich relacje oparte są o zaufanie, szacunek i współpracę.

To wszystko pokazuje nam, że wiedza zdobyta w wieku 20 jest mocno nieaktualna, a dzisiejszy canis lupus familiaris, czyli nasz ukochany pies, NIE JEST WILKIEM.

Teoria dominacji - czyli jak zepsuć relację z psem

Kopie, szczeka i ucieka - z notatnika behawiorysty

W dzisiejszych czasach w szkoleniu i wychowaniu psów behawioryści i trenerzy najczęściej opierają się na zaufaniu, relacji i nagrodach. Weźmy pod lupę różne problemy, z którymi opiekunowie zgłaszają się do behawiorysty:

Kopanie dołków w ogrodzie. Kopanie to typowo psia aktywność, taka jak dla nas jazda na rowerze czy fakt, że jemy z talerza, a nie z ziemi. Pozwala to psu wyładować energię oraz emocje czy stres. Psy nie wzięły się znikąd, kiedyś służyły do pracy, w której kopanie było nagradzane (szukanie zwierzyny na polowaniu). Czy nie lepiej więc pójść z psem na kompromis i zamiast krzyczeć na niego i karcić za kopanie w ogródku, zrobić mu „miejsce kopacza” gdzieś z tyłu domu?

Szczekanie na inne psy na spacerze. Szczekanie zazwyczaj jest dystansujące. Często jest to wyuczona reakcja na strach lub niepewność wobec innych psów. Nasz pupil mówi drugiemu psu „odejdź!”. Po co więc szarpać psa, ściągać smycz do siebie i krzyczeć, skoro można po prostu odejść, zanim on zacznie szczekać? Czy gdybyś bał się kogoś, kto do Ciebie idzie, chciałbyś, żeby Twój przyjaciel Cię szarpał czy raczej, żeby powiedział „chodź, idziemy stąd”?

Nieposłuszeństwo w trakcie szkolenia. Często wynika ono z wieku psa, stresu w grupie psów czy niepewności. Znajdując się pierwszy raz w grupie innych, obcych psów, nasz pupil ma prawo się zestresować i być rozproszony. Trzeba dać mu wsparcie i czas, a przede wszystkim jasno i zrozumiale komunikować czego od niego oczekujemy, zamiast krzyczeć i ciągle powtarzać tę samą komendę. Pamiętaj! Miły ton Twojego głosu – zawsze działa na plus.

Lęki. Kiedy pies czegoś się boi, a my będziemy na siłę go to tego zmuszać, efekt będzie zupełnie inny niż ten, którego chcemy. Jeśli bałbyś się przejść przez ruchomy most – chciałbyś, aby Twój przyjaciel powoli pomógł Ci przez niego przejść czy pociągnął Cię na siłę za sobą? Czy gdyby wybrał tę drugą opcję, zaufałbyś mu następnym razem?

Pies - kosmita w Twoim domu

Niestety, mimo że dziś mamy dużo większą wiedzę na temat psich zachowań, popartą aktualnymi badaniami naukowymi, nadal używa się teorii dominacji oraz awersyjnych metod szkolenia w szkołach dla psów. Popularne są stwierdzenia typu: „Pies MUSI być uległy”, „Pies chce mnie zdominować”, „trzeba karcić psa, tak, jak to robi matka”. Czy to ma sens?

Mit 1. Pies musi być nam uległy/poddany.

Z jednej strony mówimy, że kochamy nasze psy, że są członkami rodziny, traktujemy je często jak własne dzieci, a kiedy przychodzi zderzenie z problemem behawioralnym zdarza się nam sięgać po… przemoc. Czy gdyby nasz członek rodziny nie chciał czegoś zrobić lub nie był w stanie wykonać powierzonego mu zadania – oczekiwałby od nas wsparcia i pomocy czy tego, że jeśli tego nie zrobi dostanie karę?

Mit 2. Pies chce nas zdominować, dlatego jest nieposłuszny.

Psy nie dominują ludzi… Psy to zwierzęta społeczne, tworzące relacje, nie stado. Psy często bywają nieposłuszne z różnych powodów; m.in. wchodzenia w okres dojrzewania, kiedy buzują im hormony (zupełnie jak u ludzkich nastolatków. Czy u nastolatka kara przemocowa ma sens?). Bywają też nieposłuszne w chwilach, kiedy nadmiernie się ekscytują lub są niepewne. Czy my będąc w emocjach, zawsze potrafimy logicznie myśleć?

Mit 3. Musimy zarządzać całym życiem psa.

I tak to robimy. Decydujemy o tym, kiedy i co je, kiedy załatwia potrzeby fizjologiczne, kiedy i ile czasu spędza na spacerze, czy pójdzie do psiej szkoły, czy nie, czy dostanie zabawkę, gryzak, czy też nie. Czy może wchodzić na kanapę, czy go wykastrujemy i jak będzie ostrzyżony na lato. Po co więc dodatkowo decydować czy przejdzie pierwszy, czy drugi przez drzwi i czy zje posiłek, dopiero kiedy Ty skończysz swój?

Mit 4. Karcenie psa, tak, jak to robiła matka, kiedy był mały.

My NIGDY nie będziemy psią matką. Nasza rola to rola opiekuna, który rozumie psa, wspiera go w trudnych sytuacjach i tłumaczy w zrozumiały dla niego sposób, jakie zachowania są dobre, a jakie złe. Pomyśl, że pies jest trochę, jak kosmita, który przyleciał z całkiem innej galaktyki – psiej galaktyki. On musi się od początku nauczyć WSZYSTKICH zasad panujących w naszym, ludzkim świecie; naszej codzienności, naszych nawyków, tego, że sika się na zewnątrz i nie wolno ganiać rowerów (nie, to nie jest dla niego oczywiste, tak, jak dla nas). Jak ma to zrobić, jeśli nas nie rozumie a my, zamiast tłumaczyć, krzyczymy i wymagamy?

Teoria dominacji - czyli jak zepsuć relację z psem

Strach czy szacunek?

Jak używanie metod zapożyczonych z teorii dominacji może wpłynąć na naszego psa? Z pewnością negatywnie… Po pierwsze, używanie siły czy przymusu podczas szkolenia nie sprzyja skupieniu psa, co daje nam odwrotny do oczekiwanego efekt, ponieważ pies jest zestresowany i przestaje nas słuchać. Po drugie pies, na którego krzyczymy czy używamy kar fizycznych, nie będzie nam ufał, a jak wiemy, bez zaufania nie da się zbudować dobrej relacji. Bez dobrej relacji natomiast nie ma szacunku, a bez szacunku nie ma posłuszeństwa.

Teoria dominacji nie znajduje poparcia w żadnych badaniach naukowych. Dodatkowo traktowanie psa przedmiotowo czy przemocowo jest nieetyczne i z pewnością nie wpisuje się w nasze czasy ani obecną wiedzę na temat wychowania psów. Szkolenie czy wychowanie psa metodami awersyjnymi może w pewnych sytuacjach dawać efekt natychmiastowy, ale nie długotrwały, ponieważ pies pracuje pod presją strachu czy bólu, a nie dlatego, że nam ufa i nas szanuje. Do nas należy więc wybór: strach, czy szacunek.

Teoria dominacji - czyli jak zepsuć relację z psem

O Autorze

Paula Wyszyńska, behawiorysta, trener psów, fizjoterapeuta małych zwierząt

Współzałożycielka Akademii Pana Psa